Szukaj

05-07-16 Slowpresso – dobra kawa bez pośpiechu.

Slowpresso – dobra kawa bez pośpiechu.

Slowpresso to polski wynalazek do zrobienia świetnej kawy. Jest to rodzaj ceramicznego drippa, który pozwala zaparzyć dobrą, mocną, czarną kawę powoli i bez pośpiechu. Jeszcze nie można go kupić (ja otrzymałem egzemplarz prototypowy), ale jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to niebawem trafi on do sprzedaży.

Za Slowpresso odpowiada Justyna Karamuz, która przez ostatnie dziesięć lat pracowała w branży nowych technologii i odpowiadała za użyteczność stron internetowych i aplikacji. W wolnych chwilach tworzyła z gliny naczynia i przedmioty codziennego użytku. Pasja jej taty do dobrej kawy doprowadziła do stworzenia własnego typu zaparzacza, działającego na zasadach grawitacyjnych, tak jak amerykański Chemex, czy japońskie drippy Hario. Innymi słowy: jest to rodzaj małego, ręcznego ekspresu przelewowego, gdzie kawa parzy się powoli i (jeżeli użyje się kawy dobrej jakości) można otrzymać świetną małą (lub większą) czarną.

slowpresso_mundonovo

Jak robi się kawę w Slowpresso? Sprawa jest dość prosta. Urządzenie składa się ze zbiorniczka do którego skrapla się kawa. Stawia się na nim sitko, wykonane oczywiście z ceramiki. W sitku umieszcza się niewielki papierowy filtr. Całość można nakryć jeszcze pokrywką, dzięki czemu woda, która będzie sączyła się przez zmieloną kawę, nie będzie stygła. Filtr jest bardzo mały, ale po zwilżeniu go gorącą wodą przylega do dna sitka i nie przesuwa się, dzięki czemu drobiny kawy nie przedostają się do pojemniczka z naparem. Proste, prawda? Do sitka wsypuje się średnio zmieloną kawę. Mielenie jest tutaj bardzo ważne (jak w każdej metodzie zaparzania). Jeżeli kawa będzie zmielona zbyt drobno, wówczas napar będzie sączył się zbyt długo i będzie zbyt gorzki. Zbyt grube mielenie z kolei spowoduje, że kawa wyjdzie nam rozwodniona, lurowata. O rodzajach mielenia mogliście przeczytać na moim blogu TUTAJ. Różnica pomiędzy Slowpresso, a drippami Hario lub Chemexem polega na tym, że o ile w przypadku tych ostatnich zaparzacz ma kształt stożkowy i używany jest duży filtr, to sitko Slowpresso ma kształt odwróconego kapelusza, tzn. sam zbiorniczek na zmieloną kawę jest dość mały i owalny, ale górna część zaparzacza, do której wlewa się wodę, jest stożkowa. Dzięki temu można było zastosować niewielki filtr, a proces zaparzania kawy pozwala na rozdział części z kawą i tej, w której znajduje się woda.

slowpresso4

Dość technikaliów! Jaka kawa wychodzi ze Slowpresso? Zaskakująco dobra. Jest pełna w smaku, nie rozwodniona. Parzenie w Slowpresso wymaga czasu. Woda sączy się powoli, co pozwala zabrać ze zmielonych ziaren kawy to co w nich najlepsze. Sama nazwa „slowpresso” pochodzi od dwóch słów: angielskiego „slow”, czyli wolno, powoli i włoskiego „espressivo” – wyrazisty. Kawa ze Slowpresso jest zatem konkretną, wyrazistą kawą robioną powoli, bez pośpiechu. Taka jest też idea twórców urządzenia: ma nie tylko robić świetną kawę, ale także pozwolić na powolną celebrację chwili, bez pośpiechu. To nie jest „szybka rozpuszczalna”, albo kawa z kapsułki. Kawa ze Slowpresso to chwila dla siebie, możliwość ochłonięcia po porannej pobudce, kilka minut spokoju przed wyzwaniami dnia. I, co najważniejsze, jest to oczekiwanie na naprawdę dobrą kawę.

Jak wspomniałem wcześniej, Slowpresso nie jest jeszcze do kupienia. Ja używałem wersji prototypowej. Trwają jeszcze próby, nim właściwy produkt wejdzie do produkcji. Będzie to jednak produkcja ręczna, „hand made”, każdy egzemplarz będzie unikatowy. I tak myślę, że jest to świetny sposób na wyrażenie patriotyzmu. Możecie pić kawę z polskiej palarni (Single Origin, OCZYWIŚCIE), zaparzoną w polskim urządzeniu. I tak jak kawa jest wypalana specjalnie pod Wasze zamówienia, tak też Slowpresso jest urządzeniem unikatowym i niepowtarzalnym.

Więcej o Slowpresso możecie przeczytać tutaj: http://slowpresso.pl/

  • Test ekspresu do kawy Philips 2200 LatteGo

    Kolejny test ekspresu do kawy na moim blogu. Tym razem wybór padł na nowość od Philipsa – model 2200 LatteGo. Jest to proste i kompaktowe urządzenie, w sam raz dla kogoś, kto chciałby się napić kawy czarnej lub mlecznej, nie…

  • Kawa smakowa – fakty i mity.

    Czy kawa może smakować rumem albo truskawkami? Oczywiście, że może – jeżeli jest to kawa smakowa. A czy taka kawa jest dobra? Oczywiście, że nie. Postanowiłem przyjrzeć się temu tematowi i dorzucić swoje 3 grosze. Zapraszam do lektury! Często w…

  • Wywiad z Kawowym Guru

    Szanowni Czytelnicy, na portalu nawakacje.eu pojawił się wywiad ze mną. Wywiad dotyczy tego jak wyposażyć się kawowo w podróży, jakie akcesoria będą najwygodniejsze na biwaku i tego jakiej kawy oczekiwać w różnych zakątkach Europy. Twórcą portalu jest Bartosz Coda, zapalony…

  • Brewjar, czyli słoik do „zaparzania” kawy na zimno.

    Zimna kawa? Jak najbardziej, zwłaszcza w gorące dni. Lato w tym roku daje się we znaki, a prognozy mówią, że wrzesień też będzie upalny. Taką pogodę pomoże przetrwać kawa na zimno, którą tym razem przygotowałem w nowym urządzeniu o nazwie…

  • Test Dripstera do cold-brew

    Zbliża się czerwiec, dni są coraz cieplejsze (a niebawem będą pewnie upalne) – to najwyższa pora na przypomnienie sobie czym jest cold brew, czyli kawa na zimno przygotowywana w nietypowy (dla wielu) sposób. Pomoże mi w tym nowe urządzenie dedykowane…

  • Test ekspresu do kawy 4SWISS Roma A10

    Wpadł mi ostatnio w ręce ekspres nowej marki na polskim rynku – 4SWISS. Postanowiłem go solidnie przetestować i pomyślałem, że spróbuję zrobić na tym urządzeniu, przeznaczonym do użytku domowego, szereg kaw, z których większość (i to nie wszystkie) dostępne są…

  • Recenzja drippera The Gabi Master A

    The Gabi Master A z koreańskiej firmy Glowbeans to nowość na rynku gratów do zaparzania kawy. Jest to dripper, ale nieco inny od popularnych Hario V60, czy Chemexów. Jego konstrukcja jest prosta, obsługa łatwa, a efekty bardzo smakowite. Na Gabi…