Szukaj

18-03-16 Hario Skerton – ręczny młynek do kawy

Hario Skerton – ręczny młynek do kawy

W tym artykule podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat znakomitego młynka Hario Skerton. Jak pewnie wiecie, świeże mielenie kawy to podstawa smaku i aromatu. Kupowanie kawy już zmielonej to trochę jak kupowanie przedwczorajszego krojonego chleba. Niby da się zjeść, ale…

Mielenie kawy tuż przed zaparzeniem doda Wam co najmniej 50% jakości do napoju, który przygotujecie. Dopóki ziarna są całe, niezmielone, to znaczna część olejków i wszelkich związków aromatyczno-smakowych jest w nich „zamknięta”. Po zmieleniu zaś powietrze ma do nich ułatwiony dostęp i bardzo szybko powoduje, że kawa będzie zwietrzała. Tak więc, pierwsza konkluzja – mielcie kawę tuż przed zaparzeniem!

Młynki do kawy bywają bardzo różne. Ci z Was, którzy mają ekspresy automatyczne z wbudowanym młynkiem, nie muszą się tym zbytnio przejmować, bo „automat” robi wszystko sam. Jeżeli robicie kawę w inny sposób, np. w kawiarce Bialetti (pisałem o niej TUTAJ), Aeropressie (również pisałem TUTAJ), drippie (znowu TUTAJ), czy po prostu jesteście miłośnikami tzw. „zalewajki”, to młynek jest bardzo przydatny. 

skerton_3foto

Młynki można podzielić na kilka kategorii. Najprostszy podział jest na młynki ręczne i elektryczne oraz żarnowe i ostrzowe. Pierwsza kategoria jest oczywista: młynek może być albo ręczny, napędzany siłą Waszych rąk, albo elektryczny, z silniczkiem, który będzie powodował, że będzie się kręcił). Jedne i drugie są dobre. Jeżeli macie duży przerób kawy, to elektryczny będzie pewnie lepszy. Druga kategoria to młynki żarnowe i ostrzowe. Te pierwsze mają ceramiczne żarna, które dosłownie mielą kawę. Te drugie z kolei mają stalowe ostrza, które „siekają” ziarna. Jest to, niestety, złe rozwiązanie. Większość ekspertów odradza taki sposób mielenia. Kawa „posiekana” ma ubytek w smaku i aromacie, a nierówne drobiny powodują, że nie zaparza się tak jak powinna. Druga konkluzja – młynek może być ręczny lub elektryczny, ale zawsze musi mieć żarna, a nie ostrza.

skerton_rozebrany

W tym momencie dochodzimy do bohatera tego artykułu, czyli Skertona, z japońskiej manufaktury Hario. O wynalazkach tej firmy pisałem już nieraz na blogu. Jest to założona ponad 90 lat temu w Tokio huta szkła, która wyspecjalizowała się w produkcji akcesoriów do kawy (i herbaty też, chociaż w tym temacie mają nieco mniejszą ofertę). Jest ona powszechnie znana z bardzo wysokiej jakości swoich wyrobów (wszystkich sygnowanych „made in Japan”). Taki jest też ich sztandarowy młynek – Skerton.

Jest to ręczny młynek z ceramicznymi żarnami stożkowymi. Co bardzo ważne, można w nim regulować grubość mielenia. Najtańsze młynki nie umożliwiają tego, przez co, w mojej opinii, nawet nie powinno się na nie patrzeć. Jak wiecie, różne metody zaparzania kawy wymagają różnego stopnia zmielenia. Do espresso ziarna powinny być drobno zmielone, a do praski francuskiej (pisałem o niej TUTAJ) – grubo. Do wszelkich innych metod – kawiarki Bialetti, Aeropressu, czy drippów dobiera się mielenia pośrednie. Hario świetnie sobie radzi z każdym mieleniem. Potrafi nawet zmielić kawę bardzo drobno (nieco drobniej, niż do epsresso), co jest rzadkością wśród młynków ręcznych.

skerton_mielenie

Skerton jest łatwy w obsłudze. Składa się z kilku elementów: dolnego szklanego zbiorniczka ma zmieloną kawę, górnego korpusu z wmontowanymi żarnami, rączki, pokrywki. Można powiedzieć, że jego wielkość kryje się w prostocie i wysokiej jakości materiałów, z których został wykonany. Regulacji grubości mielenia dokonuje się poprzez przekręcanie śruby pod korbką, która reguluje odległość między żarnami, co wpływa na wielkość zmielonych drobin. Jest to naprawdę łatwe i po kilku użyciach można szybko dojść do wprawy. A jeżeli macie jedną ulubioną metodę zaparzania i nie bawicie się (tak jak ja) różnymi kawowymi zabawkami, to wystarczy raz dobrać ustawienie stopnia zmielenia i… nie pozostaje już nic innego, jak tylko mielić.

Do nabycia za 164,90 zł w Single Origin. Serdecznie polecam!

  • Jak wybrać ekspres przelewowy?

    Ekspresy przelewowe. Czy ktoś jeszcze je pamięta? Kiedyś były w wielu domach, ale obecnie są coraz rzadszym widokiem. Moim zdaniem niesłusznie, bo dobry ekspres przelewowy jest wygodny w użytkowaniu i może zrobić kawę, która zadowoli większość osób. Zasada działania ekspresu…

  • Czy ziarna kawy należy mrozić?

    Czy kawę należy mrozić przed zaparzeniem? Absurd? Może i tak, ale niedawno świat obiegły newsy o odkryciach angielskich naukowców, którzy twierdzą, że taki proceder może skutkować lepszą i smaczniejszą filiżanką kawy. Postanowiłem się temu przyjrzeć. Sprawą zajmowali się badacze z…

  • Jak wybrać automatyczny ekspres ciśnieniowy do kawy?

    Kupić ekspres do kawy nie jest łatwo. Osoby nie obeznane w temacie łatwo mogą zgubić się w gąszczu informacji, danych technicznych, czy wykazie różnych funkcji. Na rynku jest bardzo wiele urządzeń, często podobnych z wyglądu, ale różniących się ceną, która…

  • Slowpresso – dobra kawa bez pośpiechu.

    Slowpresso to polski wynalazek do zrobienia świetnej kawy. Jest to rodzaj ceramicznego drippa, który pozwala zaparzyć dobrą, mocną, czarną kawę powoli i bez pośpiechu. Jeszcze nie można go kupić (ja otrzymałem egzemplarz prototypowy), ale jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to niebawem…

  • Mazagran

    Mazagran to klasyczny, elegancki i prosty do zrobienia koktajl na bazie kawy i koniaku. Legenda jego powstania związana jest z bitwą pod miastem Mazagran w Algierii. W lutym 1840 roku siły francuskie zostały oblężone w niewielkim forcie. Żołnierze mieli małe…

  • bobble presse – świetne urządzenie do kawy na drogę

    bobble, firma znana dotychczas z produkcji butelek do wody z wkładami filtrującymi, wypuściła niedawno na rynek urządzenie do kawy nazwane presse. Pisząc w skrócie jest to kubek termiczny połączony z praską francuską (i poniekąd z Aeropressem). Innymi słowy: bobble presse…

  • Syfon do kawy

    Święta, święta i po świętach. Ci z Was, którzy śledzą fanpage Kawowego ma Facebooku wiedzą, że znalazłem pod choinką syfon do kawy. Wielu z Was pewnie pierwszy raz widzi coś takiego na oczy i zastanawia się jak w tym mini-laboratorium…