Szukaj

27-02-17 Kawa w filmach

Kawa w filmach

Dopiero co rozdano tegoroczne Oscary. W mediach pojawiają się komentarze dotyczące filmów, zwycięzców, przegranych, tego kto jak był ubrany i co kto powiedział. Jak co roku wielki przemysł filmowy pokazał światu siebie i swoje wielkie święto. Częścią, zarówno tegoż święta, jak i całej branży filmowej, jest także kawa. Postanowiłem przejrzeć swoją domową filmotekę i prześwietlić filmowe wspomnienia aby znaleźć takie filmy, w których kawa miała swoje 5 minut. Oto 7 znanych scen z kawą!

Nagłe zderzenie (Suddent Impact), 1983, reż. Clint Eastwood

W klasycznym filmie o Brudnym Harrym jest scena, w której główny bohater wchodzi do baru, żeby kupić kawę. Nie podnosząc głowy znad gazety prosi o „dużą czarną”. Kelnerka nalewa kawę (z ekspresu przelewowego), po czym wsypuje ogromną ilość cukru. Brudny Harry wychodzi i, nieświadom tego, że otrzymał ulepek, bierze pierwszy łyk. Wraca więc do lokalu, który jak się okazuje, został napadnięty i sterroryzowany, a kelnerka sypiąc wielką ilość cukru do kawy, chciała dać znak regularnemu klientowi, że coś jest nie tak. Zobaczcie sami!

 

Śniadanie u Tiffany’ego (Breakfast at Tiffany’s), 1961, reż. Blake Edwards

W kultowym filmie Śniadanie u Tiffany’ego, główna bohaterka podjeżdża wczesno-poranną porą pod nowojorską siedzibę firmy biżuteryjnej Tiffany. Wysiada, elegancko ubrana, z taksówki i z croissantem i kawą w ręku ogląda witryny pełne drogocennych przedmiotów. Niby nic takiego, ale grająca tę rolę Audrey Hepburn i lecący w tle motyw muzyczny Moon River Henry’ego Mancini’ego sprawiają, że scena ta jest magiczna.

 

Choć goni nas czas (The Bucket List), 2007, reż. Rob Reiner

Nieco bardziej współczesny film Choć goni nas czas, ze świetnymi rolami Jacka Nicholsona i Morgana Freemana, też ma swój kawowy moment. Jeden z głównych bohaterów, grany przez Nicholsona, jest bogatym pacjentem szpitala (a także jest jego właścicielem). Jego ulubionym napojem jest rzadka kawa Kopi Luwak. Nie rozstaje się z nią ani w szpitalnej sali, ani w sądzie. W jednej z ostatnich scen dowiaduje się w jaki sposób ona powstaje (jej ziarna są wybierane z odchodów cywet, pisałem o tym TUTAJ). Poniżej scena z sądu, gdzie Nicholson raczy się Kopi Luwak z termosu.

 

Pulp Fiction, 1994, reż. Quentin Tarantino

Pulf Fiction składa się w większości z kultowych scen. Jedną z nich jest ta, w której bohaterowie (grani przez Johna Travoltę i Samuela L. Jacksona) piją kawę w mieszkaniu Jimmiego Dimmicka (w tej roli sam Quentin Tarantino). Kawa ewidentnie im smakuje i bardzo ją chwalą, ale pochlebstwa te nie robią wrażenia na gospodarzu. Owi goście mają bowiem za zadanie „sprzątnąć” ciało „murzyna” z piwnicy, a nie delektować się pyszną czarną kawą.

 

Tańczący z wilkami (Dances with Wolves), 1990, reż. Kevin Costner

Grany przez Kevina Costnera oficer amerykańskiej armii zostaje wysłany do odległej placówki, gdzie zaprzyjaźnia się z lokalnymi Indianami. W scenie „kawowej” mieli on ziarna kawa, którymi częstuje tubylców (a potem udostępnia również cukier). Całkiem miły i pozytywny moment we wzruszającym filmie.

 

Diabeł ubiera się u Prady (The Devil Wears Prada), 2006, reż. David Frankel

Gdzie jest moja kawa? Czy ona [Anne] umarła, czy coś? – takie pytanie kieruje despotyczna szefowa magazynu Vogue do jednej z podwładnych. W tej popularnej komedii sprzed 11 lat, kawa staje się symbolem zależności młodej praktykantki od wszechwładnej Mirandy Priestly, stojącej na czele modowego czasopisma. Każdego ranka musi ona biegać do „starbunia” po latte na chudym mleku (jakżeby inaczej) i przynosić ją na co do minuty wyznaczoną porę do gabinetu szefowej.

 

Rodzina Soprano (The Sopranos), 1999-2007, serial TV

W tym popularnym serialu bohaterowie regularnie spotykali się i pili kawę w jednej małej, włoskiej kawiarni. Postanowiłem wybrać jednak scenę, w której odwiedzają (po raz pierwszy) lokal sieciowy. Do wyboru jest oczywiście mnóstwo kaw i wszelakich napojów na jej bazie. Paulie, jeden z bohaterów, ma wyraźny problem i prosi o „po prostu kawę”. Potem narzeka, że inni przejeli i robią pieniądze na tym, co jest typowo włoskie i powinno przynależeć się Włochom. Serial jest oczywiście gangsterski, a rozmowy, delikatnie mówiąc, niecenzuralne :)